Frankowicze, ile stracili?

Frankowicze, ile stracili?

Frankowicze, ile stracili? Kredyt hipoteczny to ogromne, długoterminowe obciążenie dla budżetu domowego przy okazji obarczone ryzykiem wydarzeń losowych, nawet utraty zatrudnienia. Niepewność rośnie, jeżeli kredyt hipoteczny charakteryzuje się elementami spekulacyjnymi. Frankowicze to specyficzna grupa kredytobiorców, która właśnie tak zaryzykowała i niestety straciła, ale nie tylko ekonomicznie, ale również prawnie, a konsekwencje podpisywania podobnych umów widać właściwie w całym sektorze bankowości detalicznej.

Koszty toksycznych instrumentów zadłużeniowych ponoszą nie tylko kredytobiorcy

Według aktualnych szacunków branżowych publikowanych regularnie, np. przez Narodowy Bank Polski, przez Związek Banków Polskich, czy przez Biuro Informacji Kredytowej większość frankowiczów straciła na spłacie kredytu hipotecznego i to w granicach 100 000 złotych. Co to oznacza w praktyce? Tak naprawdę spłata raty zobowiązania nic nie znaczyła, bo i tak kredyt rósł uzależniony od zmiany wartości franka szwajcarskiego. W większości umów o kredyt frankowy pojawiły się klauzule niedozwolone, jeszcze bardziej obciążające kosztami kredytobiorców, o czym mówią wyraźnie interpretacje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Większość frankowiczów nie chce, nie daje rady spłacać takiego zobowiązania dłużej i decyduje się na kontakt z prawnymi kancelariami (kredyty frankowe w ramach głównej specjalizacji). Kancelarie zajmujące się kredytami frankowymi powołują się na interpretacje (wyroki) TSUE, na wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego oraz na wiele innych pozytywnych wyroków zapadających w takich sprawach. Frankowicze przez lata odzyskiwali i tracili zaufanie publiczne, ponieważ większość ludzi nie do końca związanych ze sprawą ocenia spekulujących kredytobiorców negatywnie, ale w temacie pojawia się druga strona medalu. Banki stosowały w umowach klauzule abuzywne, inaczej mówiąc niedozwolone i naruszały dobre zasady współpracy z konsumentami pragnącymi po prostu własnego dachu nad głową. Straty w kredytach frankowych rozeszły się najczęściej nie tylko na kredytobiorców, ale wręcz całe rodziny. Według analiz stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu (SBB) to mniej więcej dwa miliony pokrzywdzonych finansowo. Można założyć, że wysoka rata kredytowa wymusza ekonomiczne wsparcie całej rodziny i zbudowanie dodatkowej poduszki bezpieczeństwa dla przetrwania zdolności kredytowej, a to niestety ogranicza konsumpcję i powoduje liczne, społeczne konsekwencje, nie do końca jeszcze zrozumiane i opisane.

Nawet sprzedaż nieruchomości nie wystarczy do uregulowania roszczeń

kancelarie frankoweKredytobiorcy stracili również na paradygmacie „lepiej płacić za własne niż cudze” (w perspektywie wynajmu). Rata kredytu frankowego okazała się zgubna i zablokowała wielu frankowiczom jakiekolwiek ruchy, czy to w ramach przeprowadzki, czy sprzedaży nieruchomości. Kwota ze sprzedaży mieszkania, nawet przy aktualnych stawkach często nie wystarczy na pokrycie roszczeń banku detalicznego, a to już straszna perspektywa wymuszająca wręcz walkę prawną, integrację z innymi pokrzywdzonymi. Pozytywne wyroki, interpretacje UOKiK oraz KNF dają jednak nadzieję frankowiczom na godne rozstrzygnięcie. Pomoc frankowiczom przyjmuje też formę funduszy wydzielanych przez banki detaliczne na ugody. A robią to już największe instytucje finansowe w kraju, do tej pory uważane za nieugięte w problemie spekulacji walutowej. Na przestrzeni lat wartość franka szwajcarskiego zmieniała się w stosunku do polskiego złotego, co powodowało konsekwencje większej raty miesięcznej, często nie do udźwignięcia przy założonej na początku współpracy zdolności kredytowej. W 2021 roku kredyt frankowy to instrument toksyczny, usunięty w całości z oferty bankowości detalicznej. Kredytobiorca przychodzący po kredyt hipoteczny otrzyma tylko propozycję zadłużenia w walucie, w której generuje dochody, w żadnej innej. To dobre założenie, ponieważ tak naprawdę ochrania wszystkich konsumentów. Kancelaria pomoc frankowiczom zapewnia w kilku wymiarach, nawet edukacyjnym, typowo informacyjnym. Frankowicz musi zrozumieć, że z bankiem można wygrać i nie jest to walka od razu skazana na porażkę, czy długoterminowe konsekwencje. Dotychczasowe wyroki standaryzują działania kancelarii prawnych, gdzie kredyt we frankach dominuje w specjalizacji.

Zobacz również:

Można walczyć i wygrać, nawet z dużymi instytucjami finansowymi

To prawda, że frankowicze dużo stracili, ale kredytobiorcy walczą o przekształcenie umów, o wypłaty odszkodowań, o całkowite anulowanie toksycznych zobowiązań i to właściwie bez pomocy polityki, tylko po prostu zgodnie z uwarunkowaniami prawnymi. Banki nie powinny wprowadzać do oferty toksycznych instrumentów, ponieważ to instytucje odpowiedzialne społecznie, zarządzające depozytami, odpowiadające częściowo za wdrożenie norm polityki monetarnej. Prawnik kredyty frankowe obsługujący to pierwszy kontakt na drodze do uwolnienia się z trudnego zobowiązania. Wcześniej możesz ocenić perspektywy walki przez wykorzystanie bezpłatnych narzędzi wykrywających klauzule niedozwolone.

Comments are closed.